Mnie samej trudno w to uwierzyć. A jednak... Nadwaga ciągnęła się za mną od lat, od kiedy okazało się, że mam niedoczynność tarczycy. Przynajmniej wiedziałam, dlaczego tak łatwo przybywa mi kilogramów, a tak okropnie trudno je stracić. Powoli oswajałam się ze swoim nowym wizerunkiem, lekko pulchnej starszej pani. Wiosną zwykle chciałam ważyć mniej, robiłam jakieś ruchy w tym kierunku, ale efektów specjalnie nie było widać. Zniechęcona przestawałam się starać.